W minioną sobotę funkcjonariusze z Oruni zatrzymali 19-latka z Gdańska po zgłoszeniu włamania do domu jego rodziców. Z mieszkania zniknęły między innymi robot kuchenny, aparat fotograficzny, ekspres do kawy oraz karty bankomatowe, a łączna wartość strat z ostatniego zdarzenia oceniona została na blisko 5 tys. zł. Policja zabezpieczyła nagrania z monitoringu i inny materiał dowodowy, który pozwolił ustalić personalia podejrzanego. Mężczyzna trafił do jednostki policji, gdzie wykonano niezbędne czynności procesowe.
Jak ustalono sprawcę?
Kryminalni przeanalizowali zapis z kamer oraz zebrali dowody na miejscu zdarzenia. Na podstawie tej analizy wskazali osobę mogącą mieć związek ze sprawą, a następnego dnia przeprowadzili zatrzymanie. Podejrzany został przewieziony do komisariatu i udokumentowano przebieg zatrzymania.
Jakie zarzuty postawiono i jakie są wcześniejsze ustalenia?
Prokuratura przedstawiła mężczyźnie zarzuty dotyczące kradzieży z włamaniem, uszkodzenia mienia oraz usiłowania kradzieży z włamaniem. Sprawą zajmuje się Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście, a sąd zastosował wobec oskarżonego 2 miesiące tymczasowego aresztu. W przeszłości ten sam mężczyzna był już podejrzany o serię kradzieży i włamań na szkodę rodziców, w tym o kradzież środków i wartościowych przedmiotów ze skrytki oraz o włamanie, przy którym wybito szybę. Wcześniejsze czyny spowodowały straty przekraczające 280 tys. zł, wliczając odzyskane samochody i inne mienie.
Co można zrobić po włamaniu?
W przypadku wykrycia kradzieży rekomendowane jest jak najszybsze zgłoszenie zdarzenia na Komisariat Policji I w Gdańsku oraz zablokowanie kart płatniczych w banku, aby zapobiec dalszym transakcjom. Przydatne jest zabezpieczenie nagrań z kamer i nieusuwanie śladów na miejscu zdarzenia, co ułatwia działania dowodowe. Dokumenty i spis skradzionych przedmiotów pomogą w dalszym postępowaniu i w ewentualnych roszczeniach odszkodowawczych.
Sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Śródmieście, która złożyła wniosek o zastosowanie środka zapobiegawczego wobec podejrzanego. Sąd przychylił się do wniosku i zastosował tymczasowy areszt na okres dwóch miesięcy. Za przestępstwa, o które mężczyzna jest podejrzany, grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.