W ostatni czwartek policjanci z komisariatu w Oruni doprowadzili do zatrzymania 36-latka, który miał wynieść z mieszkania kobiety przedmioty osobiste o znacznej wartości. Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna poznał poszkodowaną przez aplikację randkową, a następnie przez kilka tygodni przebywał w jej lokalu.
Jak przebiegało zdarzenie?
Spotkanie rozpoczęło się przez aplikację randkową, po czym sprawca zamieszkał u kobiety. W pewnym momencie 47-latka zauważyła brak kilku elementów biżuterii. Funkcjonariusze ustalili, że brakowało pierścionków, bransoletek, łańcuszków, zawieszek i kolczyków o łącznej wartości około 50 000 zł. Sprawca został zatrzymany podczas działań operacyjnych i doprowadzony do jednostki policji.
Jakie zarzuty postawiono?
Przeciwko mężczyźnie przedstawiono zarzut przywłaszczenia cudzej rzeczy. Podejrzanemu grozi kara pozbawienia wolności do 5 lat. Po postawieniu zarzutu sprawa pozostaje w gestii prokuratury i sądu.
Jakie wskazówki przekazali funkcjonariusze?
Policjanci przypomnieli kilka zasad ostrożności przy kontaktach na portalach randkowych. Rekomendują, by nie ufać bezkrytycznie osobom poznanym online i nie udostępniać im kluczy do mieszkania ani dokumentów. Zalecają też nieujawnianie danych poufnych i zwracanie uwagi na niepokojące zachowania partnera.
W tej sprawie postawiono podejrzenie przywłaszczenia; zatrzymanie oraz przedstawienie zarzutu miały miejsce w ostatnich dniach sierpnia 2026 roku.